Burza napisał:Dzięki. Pamitasz czy ktos nie doszedl V do konca badz nie zmiescil sie w czasie? 
Jasne, sporo osób nie ukończyło tej drogi (była trochę wredna, tzn w dziwnej "piaszczącej się" skale), między innymi zdaje się Edyta Ropek, BTW która później startowała w Lodowym Pucharze Świata.
Swoja droga niezle zagraliscie wchodzac do dziesiatki i zostawiajac za soba kilkadziesiat osob!Dzięki, też się cieszyliśmy, szkoda tylko, że nie odbyły się finały (zabrakło czasu), bo na to się nastawialiśmy. Nie da się ukryć, że sporo localsów z tej dziesiątki, na tych drogach wspinało się już wcześniej, a finałowa jako jedyna miała być nowa.
Zobaczymy jak potocza sie losy obozowe i czy bedzie jeszcze sprez zeby tam pojechac na probe 
Realnie pewnie będzie tak, że po obozie wszyscy będą zmęczeni, ale mam nadzieję, że pojedziemy tam mega dużą ekipą i będziemy się świetnie bawić
A climber's day always starts at the crux: getting out of bed.