Logowanie






Zapomniałeś hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Na stronie jest 21 gości

BIULETYN KW TRÓJMIASTO






RSS


Sponsor hostingu

Strona główna
Kajakami przez Xingu Drukuj
10.09.2008.

Serdecznie zapraszamy do lektury maila, otrzymanego przez KWT w dn. 9 września 2008r. od Michała Kochańczyka, eksplorującego obecnie rzekę Xingu w Puszczy Amazońskiej. Xingu, płynąca w północnej Brazylii, jest prawym dopływem Amazonki i piątą co do długości (ok. 2100 km) rzeką Brazylii.

Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy z KWT!

Po szesnastu dniach wiosłowania i przepłynięciu niemal 550 km środkowego odcinka rzeki Xingu dotarliśmy z Piotrem Opacianem w piątek do Sao Felix do Xingu.

Zdrowo dostałem w d..., ale za to przygoda pełną gębą, przez sześć dni nie spotkaliśmy śladów człowieka, selwa prawdziwa, w rzece tapiry, wydry amerykańskie, kapibary, wielkie żółwie, nawet ślady jaguara widzieliśmy na brzegu. Podczas biwaków w nocy w świetle latarek biły mocnym odblaskiem oczy kajmanów i było tych kajmanów dość sporo.

Po drodze byliśmy przez trzy dni zatrzymani we wiosce indiańskiej, dopiero interwencja rządowej organizacji FUNAI i polskiego konsulatu trochę wpłynęła na kacyków wioski, ale musieliśmy sami się wykupić. Po drodze wysiadł filtr na wodę, piliśmy już wodę z rzeki. Oczywiście komary żarły mnie niemiłosiernie, meszki były wredne, osy też kąsały. Dwa razy na kataraktach wypadłem z naszej dmuchanej łodzi Palavy.

To była trudna przeprawa. Z Piotrem Opacianem mamy dużo satysfakcji, bo jesteśmy pierwszymi ludźmi poza Indianami, którzy przepłynęli środkowy odcinek rzeki Xingu za pomocą wioseł i bez pomocy Indian. Piotr z żoną Iwoną pokonali także wcześniej dolny odcinek rzeki. A tak naprawdę pływanie w wilgoci pod upalnym amazońskim słońcem to więcej niż hard core. Niestety nie dostaliśmy zgody na górny odcinek rzeki, ale za rok...

Serdecznie pozdrawiam,
Michał

Polecam również lekturę relacji Piotra Opaciana:
http://groups.google.com/group/pl.rec.kajaki/browse_thread/thread/cc76b3b1ae585e2c#

 

 

Piotr Opacian - podróżnik, kajakarz, fotograf, podglądacz ptaków i zwierząt. W młodości zakochany w Bagnach Biebrzańskich, Narwii i ksiażkach Arkadego Fiedlera. Obecnie, od wielu lat pasjonat Amazonii, którą od pewnego czasu nie tylko ogląda, ale też namiętnie fotografuje. Jakoż że lubi podróże solo, wiele z jego wypraw to przygody samotne - co wcale nie znaczy że jest przez cały czas sam. Wiele czasu spędza z lokalną fauną :-))) i oczywiście lokalną ludnością. Czasami szuka partnera - ale znaleźc go nie jest łatwym zadaniem. Zapewne jego największym wyczynem było samotne przepłynięcie kajakiem Rio Madidi znajdującej się w słabo poznanej Amazonii boliwijskiej - łącznie z Beni - 1800 km w tym 450 km pod prąd. Otrzymał za to statuetkę Kolosa 2005 i nagrodę dziennikarzy a jury podkreśliło prawdziwie odkrywczy charakter tej wyprawy.
Jeste członkiem Fundacji KiM, która zrzesza zapalonych kajakarzy, szczególnie specjalizujacych sie w kajakarstwie zwałkowym i morskim. Dzięki temu ma niewatpliwą przyjemność pływania nie tylko z prawdziwymi profesjonalistami, ale również niezwykłymi fascynatami i dobrymi kompanami. (źródło: www.piotopacian.pl)

 

Michał Kochańczyk - ur. 1950 w Gdańsku - polski podróżnik, z wykształcenia ekonomista i afrykanista. Poza tym alpinista, polarnik, żeglarz, kajakarz. Uczestnik i kierownik dwudziestu wypraw w góry całego świata. Prezes Klubu Wysokogórskiego Trójmiasto. Kierownik ponad dwudziestu wypraw w góry wysokie. Zrealizował 60 podróżniczych programów telewizyjnych. Publikuje zdjęcia i filmy ze swoich wypraw, jest autorem wielu relacji i artykułów ze swoich wypraw. Dwukrotnie odznaczony medalami za wybitne osiągnięcia sportowe (srebrnym i brązowym), jako jedyny dwukrotnie medalami za wybitne osiągnięcia andynistyczne. (źródło: www.wikipedia.pl)

 

fotografie w artykule: materiały prasowe

Zmieniony ( 11.09.2008. )

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
©  2012  Klub Wysokogórski "Trójmiasto"