|
Serdecznie zapraszamy do lektury maila, otrzymanego przez KWT w dn. 9 września 2008r. od Michała Kochańczyka, eksplorującego obecnie rzekę Xingu w Puszczy Amazońskiej. Xingu, płynąca w północnej Brazylii, jest prawym dopływem Amazonki i piątą co do długości (ok. 2100 km) rzeką Brazylii. Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy z KWT! Po szesnastu dniach wiosłowania i przepłynięciu niemal 550 km środkowego odcinka rzeki Xingu dotarliśmy z Piotrem Opacianem w piątek do Sao Felix do Xingu.
Zdrowo dostałem w d..., ale za to przygoda pełną gębą, przez sześć dni nie spotkaliśmy śladów człowieka, selwa prawdziwa, w rzece tapiry, wydry amerykańskie, kapibary, wielkie żółwie, nawet ślady jaguara widzieliśmy na brzegu. Podczas biwaków w nocy w świetle latarek biły mocnym odblaskiem oczy kajmanów i było tych kajmanów dość sporo. Po drodze byliśmy przez trzy dni zatrzymani we wiosce indiańskiej, dopiero interwencja rządowej organizacji FUNAI i polskiego konsulatu trochę wpłynęła na kacyków wioski, ale musieliśmy sami się wykupić. Po drodze wysiadł filtr na wodę, piliśmy już wodę z rzeki. Oczywiście komary żarły mnie niemiłosiernie, meszki były wredne, osy też kąsały. Dwa razy na kataraktach wypadłem z naszej dmuchanej łodzi Palavy. To była trudna przeprawa. Z Piotrem Opacianem mamy dużo satysfakcji, bo jesteśmy pierwszymi ludźmi poza Indianami, którzy przepłynęli środkowy odcinek rzeki Xingu za pomocą wioseł i bez pomocy Indian. Piotr z żoną Iwoną pokonali także wcześniej dolny odcinek rzeki. A tak naprawdę pływanie w wilgoci pod upalnym amazońskim słońcem to więcej niż hard core. Niestety nie dostaliśmy zgody na górny odcinek rzeki, ale za rok... Serdecznie pozdrawiam, Michał Polecam również lekturę relacji Piotra Opaciana: http://groups.google.com/group/pl.rec.kajaki/browse_thread/thread/cc76b3b1ae585e2c#
Piotr Opacian - podróżnik, kajakarz, fotograf, podglądacz ptaków i zwierząt. W młodości zakochany w Bagnach Biebrzańskich, Narwii i ksiażkach Arkadego Fiedlera. Obecnie, od wielu lat pasjonat Amazonii, którą od pewnego czasu nie tylko ogląda, ale też namiętnie fotografuje. Jakoż że lubi podróże solo, wiele z jego wypraw to przygody samotne - co wcale nie znaczy że jest przez cały czas sam. Wiele czasu spędza z lokalną fauną :-))) i oczywiście lokalną ludnością. Czasami szuka partnera - ale znaleźc go nie jest łatwym zadaniem. Zapewne jego największym wyczynem było samotne przepłynięcie kajakiem Rio Madidi znajdującej się w słabo poznanej Amazonii boliwijskiej - łącznie z Beni - 1800 km w tym 450 km pod prąd. Otrzymał za to statuetkę Kolosa 2005 i nagrodę dziennikarzy a jury podkreśliło prawdziwie odkrywczy charakter tej wyprawy. Jeste członkiem Fundacji KiM, która zrzesza zapalonych kajakarzy, szczególnie specjalizujacych sie w kajakarstwie zwałkowym i morskim. Dzięki temu ma niewatpliwą przyjemność pływania nie tylko z prawdziwymi profesjonalistami, ale również niezwykłymi fascynatami i dobrymi kompanami. (źródło: www.piotopacian.pl)
Michał Kochańczyk - ur. 1950 w Gdańsku - polski podróżnik, z wykształcenia ekonomista i afrykanista. Poza tym alpinista, polarnik, żeglarz, kajakarz. Uczestnik i kierownik dwudziestu wypraw w góry całego świata. Prezes Klubu Wysokogórskiego Trójmiasto. Kierownik ponad dwudziestu wypraw w góry wysokie. Zrealizował 60 podróżniczych programów telewizyjnych. Publikuje zdjęcia i filmy ze swoich wypraw, jest autorem wielu relacji i artykułów ze swoich wypraw. Dwukrotnie odznaczony medalami za wybitne osiągnięcia sportowe (srebrnym i brązowym), jako jedyny dwukrotnie medalami za wybitne osiągnięcia andynistyczne. (źródło: www.wikipedia.pl) fotografie w artykule: materiały prasowe |